Rodzina bez granic w Ameryce Środkowej. Recenzja książki

Rodzina bez granic w Ameryce Środkowej. Recenzja książki

Family Without Borders czyli Rodzina Bez Granic. Pewnie większości z Was nie trzeba jej przedstawiać. Odkąd natrafiłam na ich blog marzyłam o tym by spotkać ich na żywo, niestety za każdym razem gdy byli na jakimś spotkaniu w Polsce nie udawało mi sie tam dotrzeć, aż do 4 lipca kiedy to przyjechali na spotkanie Poznańskiego Klubu Podróżnika, by opowiedzieć o swojej książce. Zapraszam do wpisu Rodzina bez granic w Ameryce Środkowej. Recenzja książki!

Rodzina bez granic w Ameryce Środkowej. Recenzja książki

 

Niezwykła podróż

Thom i Anna Alboth z dwójką córeczek Milą i Hanią wybrali sie w 2011 roku w niezwykłą podróż do Ameryki Środkowej. Przez kilka miesięcy podróżowali z dziećmi samochodem po Meksyku, Belize, Gwatemali i Hondurasie. Książka “Rodzina bez granic w Ameryce Środkowej” to nie tylko reportersko–fotograficzny zapis ich rodzinnej podróży, ale też zbiór porad, przydatnych rodzicom, którzy chcą pokazywać świat swoim dzieciom, nawet tym bardzo małym oraz ciekawych przemyśleń na temat świata i ludzi.

 

Rodzina bez granic w Ameryce Środkowej. Recenzja książki
Rodzina bez granic w Ameryce Środkowej. Recenzja książki

 

Co zawiera ta książka?

W książce znajdziemy m.in porady dotyczące tego jak przygotować dziecko do podróży, wskazówki w trakcie podróży z dzieckiem samolotem a także samochodem, najlepsze zabawy i zabawki w podróży oraz najłatwiejszą piosenkę do wspólnego śpiewania bez względu na kulturę czyli „Panie Janie” w kilku językach.

 

Podróżowanie z dziećmi – niemożliwe? A może jednak?

Bardzo spodobał mi sie sposób w jaki podróżują Anna i Thom. Przede wszystkim ich otwartość na ludzi i to ze nie jest dla nich ważne odhaczanie kolejnych zabytków na liście. Niezwykle istotne dla mnie jest także ich podejście do podróży z dzieckiem. Często słyszę negatywne opinie na temat podróżowania z dzieckiem typu  „Przecież dziecko i tak z tego nic nie zapamięta!”, „To zbyt niebezpieczne i męczące dla dziecka!”, „Z dzieckiem i tak nie wypoczniesz” lub „Co za egoizm!”. Osobiście jestem innego zdania chodziaż nie mam jeszcze dzieci, ale marze o tym byśmy razem z mężem i dziećmi podróżowali. Uważam, ze tak jak pokazują to Anna i Thom podróżowanie z dziećmi to kwestia dobrego zorganizowania, ale tez wydaje mi sie ze umiejętności odpuszczania i po prostu cieszenia sie chwila. Wydaje mi sie ze dzięki temu można docenić i poznać bardziej to gdzie sie jest, nowa kulturę i ludzi.

 

Podejście do wychowania w różnych kulturach na przykładzie mennoitów.

Zaciekawił mnie także wątek o społeczności mennoitów czyli religijnej grupie wywodzącej sie z XVII-wiecznej Holandii, która wyrzucana z różnych krajów w końcu została przyjęta w Belize. Mennoici żyją jak za dawnych czasów, bez elektryczności, do pracy w polu uzywajac drewnianych wozów, za najwyższą wartość uważając prace oraz Boga. Jednocześnie ich podejście do kobiet oraz do wychowania dzieci wydaje sie bardzo średniowieczne jak mówi jeden z mennoitów: “Dzieci musza sie słuchać, siedzieć cicho i spokojnie, aż dostana kolejne zadanie”. (?!) Podejście do życia mennoitów wydaje mi sie bardzo odlegle od mojego.

 

Ciekawość świata u dzieci – jak odpowiadać na trudne pytania.

Bardzo podoba mi sie również to, ze Anna i Thom nie ignorują pytań dziewczynek (np. O to kim sa zapatyści? ) ale starają sie dać im jak najlepsza odpowiedz, a gdy jej nie znają, starają sie najpierw poszerzyć swa wiedzę by później moc odpowiedzieć córkom. W książce widać ich troskę i odpowiedzialność, ale także to, ze nie trzymają dzieci pod kloszem. Osobiście jestem takim podejściem zachwycona i bardzo chciałabym wychowywać dzieci w podobny sposób.

 

Opowieść o miłości do świata i ludzi.

Książka autorstwa Anny Alboth z fotografiami jej męża Thoma to niezwykła opowieść, pełna serdecznosci i ciepła. Emanuje ona miłością nie tylko ta w rodzinie, ale także miłością do ludzi. Dzięki niej można nabrać więcej wiary w to, że ludzie sa dobrzy. Ważne jest bycie otwartym i zaufanie.

Rodzina bez granic w Ameryce Środkowej. Recenzja książki
Rodzina bez granic w Ameryce Środkowej. Recenzja książki

Dla kogo jest ta książka?

Polecam lekturę tej książki każdemu, zarówno osobom, które podróżują samotnie jak i w parze, a w szczególności tym, którzy chcieliby podróżować z maluchem, ale sie wahają (znajdziecie tam mnóstwo przydatnych informacji).

 

O przesuwaniu swoich granic.

Rodzina bez granic w Ameryce Środkowej to książka o tym jak przekraczać swoje granice oraz ze wszystko jest możliwe (choć czasem niełatwe) wystarczy tylko naprawdę chcieć.

 

Na koniec słowa podróżnika Aleksandra Doby na temat tej książki, które wydaja mi sie najlepsza rekomendacja 🙂

Można powiedzieć,że mnie i Anie Alboth wszystko różni: ja mam już swoje lata, ona jest młoda mama. Ja podróżuje w samotności, ona zabiera ze sobą cala rodzinę. Ja walczę z falami oceanu, a ona z potrzebami małych dzieci. Ale jedno nas łączy – spełniamy nasze szalone marzenia. Mam nadzieje, że książka Ani zainspiruje was do przesuwania waszych granic.

Aleksander Doba

 

Tego także sobie i Wam życzę! 🙂